Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małe życie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małe życie. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 września 2019

Hanya Yanagihara, Małe życie



 Znacie to wielokrotnie powtarzane przez różne telewizyjne gwiazdy słowa, kiedy mają coś powiedzieć o książce – „to takie o życiu, nie, no, fajne, o życiu”. Bohaterowie są fajni i akcja jest fajna – fajnie mówi jakaś tam gwiazda. Dzisiaj trochę się wcielę w jednego z aktorów, który dorabiał mówiąc o literaturze.

Powiedzieć o książce Hanya Yanagihara Małe życie, że jest o życiu, nie jest pustym zdaniem do wypełniania czasu antenowego. To właśnie to małe życie, zwykłe-niezwykłe, prozaiczne i magiczne, zostaje zapisane – rozbite na różne perspektywy, różne opowieści, które splatają się ze sobą w ujmującą liniową narracje. To nie czas spaja wielogłosowość, nie miejsca, nie aktorzy – ale pewne pragnienie obrazu, który da się zrozumieć. I w tym sensie, jest to książka, która o życiu kłamie.