Tak się jakoś złożyło, że przy każdym projekcie jakiś tekst Sławka mi towarzyszył. Antygona kiedy pracowałem nad problemem uniwersytetu, artykuł o Bartlebym kiedy tworzyłem zapis swoich spotkań z osobliwym kopistą i teraz, gdy tropie swoje bycie z nieludzkimi zwierzętami. I nawet jeżeli nie za obficie go cytowałem, to pulsował pod skórą, to gdzieś tam rozchodził się echem – czytanie Sławka to zawsze współmyślenie. To zdania, które trawi się powoli, rozgryza, smakuje i które rozchodzą się po ciele, tworząc nowe zdania. To myśl, co zmusza do tworzenia własnych – nie tyle śladem, co zagubieniem. Gdy się idzie ze Sławkiem, to się idzie razem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzęta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzęta. Pokaż wszystkie posty
piątek, 10 lutego 2023
Tadeusz Sławek, Śladem zwierząt. O dochodzeniu do siebie
Tak się jakoś złożyło, że przy każdym projekcie jakiś tekst Sławka mi towarzyszył. Antygona kiedy pracowałem nad problemem uniwersytetu, artykuł o Bartlebym kiedy tworzyłem zapis swoich spotkań z osobliwym kopistą i teraz, gdy tropie swoje bycie z nieludzkimi zwierzętami. I nawet jeżeli nie za obficie go cytowałem, to pulsował pod skórą, to gdzieś tam rozchodził się echem – czytanie Sławka to zawsze współmyślenie. To zdania, które trawi się powoli, rozgryza, smakuje i które rozchodzą się po ciele, tworząc nowe zdania. To myśl, co zmusza do tworzenia własnych – nie tyle śladem, co zagubieniem. Gdy się idzie ze Sławkiem, to się idzie razem.
Etykiety:
człowiek,
filozofia,
ja,
kapitalizm,
koty,
kruchość,
książka akademicka,
państwo,
polityka,
społeczeństwo,
śmierć,
władza,
zwierzęta,
życie
Subskrybuj:
Posty (Atom)
