Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 grudnia 2023

Wiesławiec Deluxe, Każda praca hańbi, Pozdrowienia z późnego kapitalizmu


 

Lektura przypomniała mi moje próby podejmowania różnych prac, nim zrozumiałem, że praca nie jest zajęciem dobrym dla człowieka. Co jakiś czas uciekałem we wspomnienia – zwłaszcza w momencie wkraczania autora w świat wyzysku. Podobnie jak on w trakcie pisania doktoratu próbowałem się utrzymać wykonując gówniane prace i prace ściemy. Niestety z reguły za gówniane pieniądze. Ale nie o mnie i nie o moich doświadczeniach ma być. Chciałem tylko zaznaczyć, że zetknięcie się z różnymi pracobiorcami, sprawiło, że uwielbiam czytać o rzeczywistości ludzi pracy. Są to z reguły lektury ponure, pełne przemocy, bólu i braku nadziei. Wiesławiec odkrywa jeszcze jeden wymiar – wymiar absurdu.

 

środa, 15 lutego 2023

Patti Smith Rok Małpy


 


Dziennik? Reportaż? Sen? Jawa? Fikcja? Realizm?

 

Pierwsze strony pozbawiają mnie pewności. Wprowadzają w stan gdzie jawa miesza się ze snem – i się nie jest pewnym w którym ze stanów bardziej się znajdujemy. Zdjęcia potęgują ten oniryczno-realistyczny stan. Intensyfikują oddalenie, dziwność, jednocześnie koncentrując na fragmencie, że staje się on bardziej realistyczny, bardziej materialny niż w rozbudzonej rzeczywistości.

 

piątek, 10 lutego 2023

Tadeusz Sławek, Śladem zwierząt. O dochodzeniu do siebie


Tak się jakoś złożyło, że przy każdym projekcie jakiś tekst Sławka mi towarzyszył.
Antygona kiedy pracowałem nad problemem uniwersytetu, artykuł o Bartlebym kiedy tworzyłem zapis swoich spotkań z osobliwym kopistą i teraz, gdy tropie swoje bycie z nieludzkimi zwierzętami. I nawet jeżeli nie za obficie go cytowałem, to pulsował pod skórą, to gdzieś tam rozchodził się echem – czytanie Sławka to zawsze współmyślenie. To zdania, które trawi się powoli, rozgryza, smakuje i które rozchodzą się po ciele, tworząc nowe zdania. To myśl, co zmusza do tworzenia własnych – nie tyle śladem, co zagubieniem. Gdy się idzie ze Sławkiem, to się idzie razem.
 

piątek, 26 sierpnia 2022

Frans de Waal, Wiek Empatii. Jak natura uczy nas życzliwości


 

Zacznę od wyznania, że uwielbiam de Waala. Lektura jego książek to jak rozmowa z bliskim znajomym, z którym podziela się podstawowy zestaw wartości, podobną wrażliwość. Ze spotkań z nim wychodzę uzbrojony lepiej do walki z antropocentryzmem oraz dostaję materiały do myślenia o wspólnocie.

 

Podczas spotkania nieustannie unosi się nad nami duch Piotra Kropotkina. Słynna „Pomoc wzajemna jako czynnik rozwoju” była dla mnie lekturą formacyjną. W pewnym stopniu ukształtowała moje myślenie o ewolucji i moralności. De Waal kontynuuję tę edukacyjną pracę – pokazując jednocześnie, że to stare dzieło aż tak bardzo się nie zestarzało. Za równo w pozytywnym sensie – czyli wskazania Kropotkina na pomoc wzajemną w świecie zwierząt ludzkich i nie-ludzkich znajduje poparcie w kolejnych badaniach. Niestety też w sensie negatywnym – Kropotkin napisał swoją książkę, aby zwalczyć interpretacje znaną jako społeczny darwinizm. To polityczne wykorzystywanie, pseudonaukowe odwołania do ewolucji, wciąż są wykorzystywane, by rozkładać społeczeństwo.

 

środa, 1 czerwca 2022

Serge Baeken, Sugar. Koci żywot


Część osób wie, że jestem kocim freakiem. Też od pewnego czasu nadrabiam zaległości w lekturach komiksu. Toteż nie mogłem przejść obojętnie obok Sugar. Zwłaszcza po tym, jak zobaczyłem kotka umaszczonego jak moja Ksenia.

 

I to był mój błąd. Trzeba było odłożyć na półkę. Zostawić w bibliotece. Te opowieści są jak ostrza – wbijają się, rozcinają. A co gorsze, pozostają – niczym opiłki powodujące infekcje, uniemożliwiające zagojenie.