wtorek, 16 sierpnia 2022

Przemysław Szczygieł Bunt. Przestrzeń uczenia się dorosłych


Mogę powiedzieć, że bunt to moja tradycja, że mnie urodził. Kształtował. Stanowił odniesienie podczas budowanie siebie i systemu wartości. Kierował (i kieruje) moją drogą – egzystencjalnymi i intelektualnymi wyborami. Rozwijał się wraz ze mną. Nieustannie towarzyszył. Pociągał. Niekiedy wyprowadzał na ulicę. Angażował w społeczne działania. Nic więc dziwnego, że gdy dostałem książkę Przemysława Szczygła pod tytułem Bunt, od razu zabrałem się do lektury.

 

Książka Szczygła podejmuje kwestię uczenia się w ruchach społecznych. W edukacji dorosłych, w pedagogice krytycznej jest to obszar uznawany za wielce obiecujący edukacyjnie i politycznie. Niekiedy bywa ujmowany zbyt idealistycznie – jako zawsze z natury swej edukujący emancypacyjnie, jako zawsze politycznie postępowy. Jakby nie dostrzegali, że istnieją mroczne, skrajnie prawicowe ruchy społeczne. I że nawet w ruchach prodemokratycznych, lewicowych, uczenie się nie zawsze ma charakter emancypacyjny i postępowy.

 

środa, 1 czerwca 2022

Serge Baeken, Sugar. Koci żywot


Część osób wie, że jestem kocim freakiem. Też od pewnego czasu nadrabiam zaległości w lekturach komiksu. Toteż nie mogłem przejść obojętnie obok Sugar. Zwłaszcza po tym, jak zobaczyłem kotka umaszczonego jak moja Ksenia.

 

I to był mój błąd. Trzeba było odłożyć na półkę. Zostawić w bibliotece. Te opowieści są jak ostrza – wbijają się, rozcinają. A co gorsze, pozostają – niczym opiłki powodujące infekcje, uniemożliwiające zagojenie.

 

środa, 5 stycznia 2022

Maciej Jakubowiak, Ostatni ludzie. Wymyślanie końca świata

 

 


To się dobrze czyta. A to ważne. Pod koniec świata zasługujemy na dobre lektury. I to jest temat aktualny. Pandemia postawiła nas przed widmami końca świata czy ludzkości. Niestety, jak to bywa ze końcami, okazała się kolejnym rozczarowaniem. Chyba nie ma pokładać nadziei, że cokolwiek skończy. To samo i to samo – jedynie niekiedy intensywniej. Na horyzoncie mamy wprawdzie kryzys klimatyczny – pozostaje żywić nadzieję, że on nas nie zawiedzie.

 

Jakubowiak prowadzi nas przez różne wyobrażenia końca. Doskonale poruszając się między tworami kultury – ukazują na szerszym tle społecznym. I nie stroniąc od odniesień do (późnego) kapitalizmu. Jego narracja nie boi się też wątków politycznych – ukazując jak koniec świata może być wykorzystywany przez mroczne siły. Dowiedzmy się między innymi dlaczego Polacy żyją w postapo i jak to się ma do demokracji.

 

niedziela, 2 stycznia 2022

Michał Siermiński, Pęknięta „Solidarność”. Inteligencja opozycyjna a robotnicy 1964-1981

 

 


Ile można czytać o „Solidarności”, zapytałem sam siebie, gdy kupiłem książkę. Trochę z obowiązku, bo wciąż mam nadzieje, że uda się współnapisać coś więcej o „pedagogice solidarności”. Trochę, bo temat relacji między ruchem społecznym, robotnikami a intelektualistami wciąż mnie interesuje. Trochę, bo jednak „Solidarność” to było coś – nawet, gdy nie wiadomo do końca czym to „coś” było. Tylko że wszystkim tym lekko znudzony jestem. Dlatego Pęknięta trafiła na półkę, gdzie zalegają książki na czas wolny.

 

Długo tam nie posiedziała. Wszystko dzięki awarii samochodu. Potrzebowałem czegoś do czytania w autobusie. I tak zostałem pochłonięty. Siermiński mnie zachwycił. Po pierwsze, style snucia narracji; po drugie, ideami które prezentuje. Wydawało mi się, że Pęknięta to będzie co najwyżej przypis. Okazało się, że jest w niej wiele świeżości.

 

sobota, 1 stycznia 2022

Christiana Figueres, Tom Rivett-Carnac, Przyszłość zależy od nas


 


Depresja związana ze zmianami klimatycznymi, a już na pewno znaczne pogorszenie nastroju, nawiedza mnie od czasu nieudanej apokalipsy. O ile kiedyś można było poradzić sobie ze śmiercią odnajdując ja w nieśmiertelności gatunkowej, w kolejnych pokoleniach w których trwa nasze dzieło. To przestało działać, gdy cały gatunek może wymrzeć w niedługim czasie. Teraz wychylenia w przyszłość są jak spotkanie z najgorszymi monstrami. Rozpacz wydaje się racjonalnym wyjściem. Dość przyjemną strategią godzenia się z wymieraniem gatunku. Tylko, ale… jednocześnie, z przyczyn politycznych, namawia się mnie do nie popadania w mroczne nastroje. Rozpacz jest wrogiem wszelkiej możliwej próby powstrzymania końca ludzkości. Trzeba żywić nadzieję. Tylko czym? Smogiem?

 

wtorek, 28 grudnia 2021

Heike Geißler, Praca sezonowa. Miesiąc w Amazonie


 

To jest przerażająca lektura. Jest ona tak ponura, tak zatrważająca, jak sam kapitalizm.


Można byłoby ją potraktować jak kolejną opowieść o rynku pracy. O pracowniczej rzeczywistości. Kolejne obrazy ukazujące jak wampiryczny kapitał wysysa życie z ciał ludzi, przemieniając je na brzęczące monety. I to monety, które brzęczą w cudzej kieszeni.

wtorek, 14 grudnia 2021

David Graeber, Fragmenty antropologii anarchistycznej


 


To była pierwsza rzecz jaką przeczytałem Graebera. Wtedy wydawała mi się ona ważna, pomagała uporządkować myśli i przezwyciężyć ciążenie ku ujednoliconej teorii rewolucyjnej. Moją teoretyczną wyobraźnię zaludniały stare marksistowskie widma. Uwodziły obietnicami, że teoria jest tym, co ważne. Powodzenie ruchów społecznych, zmiany, a zwłaszcza zmiany radykalnej, rewolucyjnej zależy od jakości posiadanej przez aktywistów teorii. Dodatkowo wymagana jest jedność co do wizji świata. marksistowskie widma w znacznym stopniu rozbudzały pragnienia, które kierują intelektualistami. Iluzja, że praca teoretyczna jest najważniejsza, że jest rozstrzygającą bronią w walce o nowy, lepszy świat, stanowi niekiedy podstawę roszczeń do sprawowanie kierownictwa – w ruchach społecznych, jak i podczas zmian.